Pierwszą atrakcją, czekającą na nas w dniu przyjazdu, były warsztaty mediacyjne prowadzone przez
panią Annę Augustyńską. Dostarczyły nam one wielu cennych wskazówek, z których
obecnie korzystamy podczas układania relacji z innymi ludźmi. Wiemy już, jak
pomóc zwaśnionym ze sobą dwóm stronom, które nie potrafią dojść do
porozumienia. Musimy jednak pamiętać, aby pod żadnym pozorem nie narzucać im
sposobu rozstrzygnięcia konfliktu. To oni samodzielnie muszą wypracować satysfakcjonujące
ich rozwiązanie. Proces ten ma mieć charakter dobrowolny, poufny i nieformalny,
a my mamy obowiązek zachować bezstronność, neutralność. Poza tym nie są nam już
obce podstawowe pojęcia związane z tym tematem, cechy, którymi powinien odznaczać
się mediator, zasady mediacji itd. Reasumując- przeszliśmy rekordowo szybki kurs dla
mediatora. Wielu z nas sprawdzi się w tej roli, co potwierdziły zajęcia, na
których szybko odnaleźliśmy się w temacie, dzięki czemu aktywnie
uczestniczyliśmy w warsztatach.
Popołudniowe zajęcia z panią Agnieszką Mańką przebiegały pod
hasłem komunikacji. Posługując się definicjami, dowiedzieliśmy się czym różni
się ona od komunikowania. Burzą mózgów przypomnieliśmy sobie jego podstawowe
elementy. Wykonaliśmy proste ćwiczenie, polegające na rozmowie, w której jedna
osoba z satysfakcją opowiadała wymyśloną historię, druga udawała, że jej nie
słucha, a trzecia - będąc obserwatorem - jednocześnie robiła szum. Dzięki niemu
uświadomiliśmy sobie, jak łatwo jest udawać zainteresowanie rozmową oraz jego
brak. Udało nam się również zaobserwować, iż przeczytanie nawet najbardziej
suchego i nudnego tekstu z odpowiednim zaangażowaniem emocjonalnym potrafi
zdziałać cuda... Koniec spotkania wywołał w nas wiele emocji. Co prawda wcale
się tak nie zapowiadał... Po wielu
godzinach warsztatów, brakowało nam już siły na kolejne ćwiczenia, szczególnie
polegające na wypisywaniu celów komunikowania. Jednak spotkało nas całkowite
zaskoczenie... Atmosfera panująca przy wykonywaniu zadania była coraz to
lepsza. Dlaczego? Bowiem naszemu wyrażaniu zdania na zadany temat towarzyszyła
gra w „głuchy telefon”. Wywołała ona więcej emocji, radości i uśmiechów na
twarzach uczestników niż niejeden najlepszy kabaret! W końcu nie ma to, jak
pomylić niebieski z zielonym, czy np. uczennicę z zakonnicą, a tekst na stronę A4, skrócić do jednego zdania… Tylko
geniusze tak potrafią! Dzięki temu przekonaliśmy się, jaki obieg ma plotka i
jak szybko zaczyna żyć swoim życiem. Serdecznie dziękujemy pani profesor za cudowne
przeprowadzenie spotkania i wydłużenie naszego życia na tym świecie – bo
podobno „jedna minuta śmiechu przedłuża
życie o kilka godzin”. A takich minut było na tych zajęciach sporo…
Po zajęciach
poszliśmy na długi spacer po urokliwej Rajczy i podczas niego stoczyliśmy wojnę
na kulki śnieżne… W sumie nie wiadomo kto z kim walczył, w zasadzie chyba każdy
z każdym, dostało się nawet naszym opiekunom…
Oczywiście to nie wyczerpało programu wyjazdu.
Uczestniczyliśmy także w zajęciach psychologicznych „Chwila prawdy”, podczas
których prezentowaliśmy nasze pasje, talenty i zainteresowania.
Wielkie wrażenie zrobiły na nas jak zwykle profesjonalne i
interaktywne zajęcia z profesorem Krzysztofem Gajdką z Uniwersytetu
Ekonomicznego w Katowicach. Tym razem
tematem zajęć była autoprezentacja – umiejętność niezwykle potrzebna, by podjąć
wszystkie wyzwania codzienności.
Wyjazd był niesamowity, niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Czekamy na następny.
Wyjazd był niesamowity, niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Czekamy na następny.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz